Witajcie!
Od kilku miesięcy rynek makijażowy jest zdominowany przez markę Zoeva. Wszyscy guru od make-upu nie przestają jej chwalić, wielbić i ukrywać swych uczuć, zwłaszcza do pędzli tej firmy. Nie miałam wyjścia, moja ciekawość nie pozwoliła mi przejść obok takiej sytuacji obojętnie. Zakupiłam zestaw Pink Elements Classic Brush i stało się! Ja również zakochałam się w pędzlach Zoeva! Są po prostu świetne!
Ale po kolei :
| Pędzle z zestawu Pink Elements przychodzą razem z piękną, solidnie wykonaną i niezwykle elegancką kosmetyczką. Uwagę przykuwa pięknie wykonane logo marki Zoeva i niebanalny stalowo-srebrny kolor. |
Zaróżowiło mi się w oczach?!
| Oto cały zestaw 8 pędzli z tego zestawu. Kolorek jest bardzo intensywny! |
Przepraszam, że kilka pędzelków na zdjęciach nosi już ślady używania. Nie mogłam się oprzeć pokusie, aby od razu je przetestować, a zależało mi na tym , aby sfotografować je w świetle dziennym. Na pranie tych cudeniek zwyczajnie zabrakło mi czasu ;-)
Poszczególne pędzle z zestawu prezentują się następująco:
| Buffer 104 - Pędzel do aplikacji produktów mineralnych. Długość rączki 11,7 cm, włosia 3 cm, średnica 4 cm. Jest to pędzel z niezwykle delikatnym włosiem, używam go nakładania płynnych podkładów. |
| Luxe Soft Definer 227 - Pędzel do blendowania. Długość rączki 14,5 cm, włosia 1,2 cm. Ten model to już kultowy pędzel Zoeva, idealny do rozcierania cieni, niezwykle delikatny (włosie kozy). |
Reasumując :
Pędzle rzeczywiście w pełni zasługują na sławę, która się cieszą. Oprócz doskonałego i profesjonalnego wykonania, są po prostu bardzo wygodne. Dodatkowo mają piękny kolorek i bardzo wygodne trzonki. Muszę wspomnieć o tym, że bardzo łatwo je umyć. Ja do tego celu używam mydła Biały Jeleń. Włosie za każdym razem jest domyte i co najważniejsze nie odkształca się. Za ten uroczy zestaw zapłaciłam 259 złotych, nie jest to mało, ale uwierzcie - pędzle Zoeva są warte tej ceny.
Muszę się Wam przyznać, że właśnie czekam na kolejny zestaw pędzli od Zoevy, jak tylko dostanę przesyłkę podzielę się z Wami wrażeniami!
Pozdrawiam
Librarian Woman
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz