Hej,
Na pewno wiecie jak szybko zużywają się kosmetyki pielęgnacyjne, z łatwością uzbiera ich się kilka co miesiąc. Zużycie kosmetyków kolorowych zajmuje w większości przypadków co najmniej kilka miesięcy. Skoro udało mi się zdenkować aż 4 makijażowe produkty, to chętnie podzielę się z Wami uwagami na ich temat.
Oto moje pierwsze na blogu denko makijażowe:
Wiem, wygląda to skromnie, pewnie dlatego, że zawsze używam jednocześnie kilku kosmetyków tego samego rodzaju. Z tego powodu wolniej zużywam kolorowe kosmetyki, ale wydaje mi się, że większość kosmetykomaniaczek tak ma.
| RIMMEL Lash Accelerator Mascara - 7 ml |
Tusz w kolorze 001 Black kupiłam za zeszłorocznej promocji w Rossmanie, poleciła mi go ekspedientka z drogerii. Cóż, pomimo świetnych rekomendacji ten produkt niezbyt spełnił moje oczekiwania. Według producenta jest to maskara wydłużająca i odżywiająca rzęsy. Zawiera kompleks Grow Lash, który powinien wzmocnić osłabione rzęsy i zahamować ich wypadanie.
Moja opinia : tusz ma fajną, tradycyjną, bardzo zgrabną szczoteczkę - takie lubię najbardziej. Niestety nie zauważyłam ani wydłużenia moich rzęs, ani tym bardziej ich odżywienia. Na pewno nie sięgnę po niego ponownie.
| MAX FACTOR Max Effect Gloss Cube |
Błyszczyk w kolorze 01 Soft Rose również kupiłam rok temu w Rossmanie w promocji.
Moja opinia : produkt ma bardzo lekką konsystencję, nie klei się na ustach, jest półtransparentny. Mój wybór padł na piękny przytłumiony odcień różu. Jak tylko wykończę inne błyszczyki, z pewnością do niego wrócę. Polecam!
| ASTOR Big & Beautiful BOOM! Curved Mascara - 12 ml |
Według producenta maskara Big & Beautiful Boom!
Curved daje efekt do 10x grubszych i super podkręconych rzęs w mgnieniu
oka. Największa szczoteczka Astor w połączeniu z innowacyjną,
intensywnie pogrubiającą formułą, powodują, że rzęsy stają się jeszcze
grubsze, podkręcone i bardziej wyraziste niż kiedykolwiek.
Moja opinia : kupiłam ją w kolorze 800 Black. Rzeczywiście spiralka ma imponujący rozmiar, jest wygięta w łuk, tradycyjna. To chyba największa szczoteczka, jakiej do tej pory używałam. Po aplikacji moje rzęsy były wyraźnie wydłużone i pogrubione, natomiast nie było widać u mnie efektu podkręcenia. Ze względu na rozmiar spiralki trudno mi było wytuszować wszystkie rzęsy, o dolnej powiece nie wspomnę. Produkt niestety dość szybko się skawalił, a szczoteczka nieestetycznie się powyginała . Niestety, nie był to mój ulubiony tusz :-(
| MAYBELLINE SuperStay Better Skin Foundation - 30 ml |
Nie wiem, co skłoniło mnie do zakupu tego podkładu, no trudno stało się. Pewnie skusiły mnie obietnice producenta : perfekcyjny wygląd skóry natychmiast i widocznie lepsza skóra dzień po dniu z nowym podkładem Maybelline SuperStay Better Skin.
Działanie:
- zawiera kompleks energetyzujący – mieszankę witaminy B5 i Sepitonic M3 – pomagające nawilżyć i ujędrnić skórę,
- formuła wzbogacona o antyoksydant Actyl C, który pomaga w regeneracji naskórka i wyrównaniu jego kolorytu,
- widoczna poprawa kondycji skóry już w 3 tygodnie,
- zredukowane niedoskonałości,
- wyrównany koloryt,
- skóra jak odnowiona i pełna energii.
Działanie:
- zawiera kompleks energetyzujący – mieszankę witaminy B5 i Sepitonic M3 – pomagające nawilżyć i ujędrnić skórę,
- formuła wzbogacona o antyoksydant Actyl C, który pomaga w regeneracji naskórka i wyrównaniu jego kolorytu,
- widoczna poprawa kondycji skóry już w 3 tygodnie,
- zredukowane niedoskonałości,
- wyrównany koloryt,
- skóra jak odnowiona i pełna energii.
Moja opinia : Zdecydowałam się na zakup jasnego odcienia 010 Ivory. Szybko okazało się, że podkład jest zdecydowanie za ciepły i ciemny dla mojej karnacji. Jak zwykle pomogło mieszanie z innym jeszcze jaśniejszym fluidem. Better Skin rzeczywiście ładnie się aplikował, nie zostawiał smug, dobrze nawilżał. Niestety jego trwałość pozostawiała dużo do życzenia, po 2-3 godzinach świeciłam się niemiłosiernie, na policzkach, bokach nosa nieładnie schodził, jakby zanikał. Koniecznością było używanie bibułek matujących i dokonywanie poprawek w ciągu dnia. Zdecydowanie podkład nie sprawdził się u mnie i nie kupię go ponownie.
I to by było na tyle. Napiszcie jak jest u Was z denkowaniem kolorówki? Czy tak jak ja, czasami pomimo niezadowolenia z produktu zużywacie go do końca, czy może odpuszczacie sobie i sięgacie po kolejny kosmetyk?
Pozdrawiam
Librarian Woman
Nie miałam nic z tych kosmetyków, ale serdecznie gratuluje kolorówkowego denka :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :-)
OdpowiedzUsuń