Witajcie,
Dzisiaj chciałam Wam pokazać moje kosmetyczne zakupy poczynione we wrześniu i październiku. Niestety, należę do tych osób, które wbrew zdrowemu rozsądkowi, nie są w stanie oprzeć się pokusie poszerzania swoich kosmetycznych zbiorów. Jeśli jesteście ciekawi, na co się skusiłam, zapraszam do czytania!
Zatem po kolei :
| ARDELL Individual |
Ulubione przeze mnie kępki rzęs marki Ardell - combo pack (56 szt.) w trzech długościach : short, medium, long. Bardzo lubię ten model, bez węzełków, czarne, wykonane z naturalnych ludzkich włosów. Przepięknie i niezwykle naturalnie wyglądają na oku. Według mnie najbardziej uniwersalne są kępki średniej długości, je lubię najbardziej.
| WIBO Diamond Illuminator |
Rozświetlacz, który dostałam w pudełku Joybox (KLIK). Firma Wibo wyprodukowała przepiękny diamentowy rozświetlacz w kamieniu, w złotym odcieniu. Bogaty w wit. E i proteiny jedwabiu
nadaje skórze miękkość, gładkość i jedwabistość. Dzięki zawartości oleju
jojoba nawilża i ochrania, tworząc na skórze film ochronny
zabezpieczający przed wysychaniem. Kosmetyk daje efekt jedwabiście gładkiej i subtelnie rozświetlonej cery pełnej blasku i
elegancji.
W mojej ocenie jest to bardzo dobry i niedrogi kosmetyk, odkąd go mam, używam go prawie codziennie.
| MAYBELLINE Affinitone concealer |
Bardzo przyzwoity korektor pod oczy w kolorku 02 Natural. Według mnie ma całkiem niezłe krycie, odpowiednio zaaplikowany nie podkreśla zmarszczek. Aplikator jest w formie gąbeczki, jak w większości drogeryjnych korektorów.
| MUSE COSMETICS Tusz do rzęs ERATO - 8 ml |
Pierwsza w Polsce specjalistyczna maskara z odżywką pobudzającą i
przyspieszająca wzrost, wzmacniającą i uzupełniająca ubytki w strukturze
rzęs! Pierwsze efekty już po 15 dniach!
Erato Volumizing Mascara 8.0 marki MUSE Cosmetics łączy w sobie
właściwości najwyższej jakości tuszu do rzęs z mocą specjalistycznej,
innowacyjnej, wysoce skutecznej odżywki, która widocznie przyspiesza
wzrost rzęs, odbudowuje je i wzmacnia, a pierwsze efekty jej działania
widoczne są już po 15 dniach regularnego stosowania! Produkt skierowany
jest do kobiet, które nie tylko pragną podkreślić piękno swoich rzęs za
pomocą codziennego makijażu, ale przede wszystkim chcą skutecznie i
widocznie wydłużyć i wzmocnić rzęsy.
Jeszcze go nie otworzyłam, ale jestem bardzo ciekawa jak zachowa się na moich rzęsach. Na pewno doczeka się osobnej recenzji.
| THE BALM - In theBalm of Your Hand |
Nowość marki The Balm to paletka samych bestsellerów. Znajdziemy tu kultowy już rozświetlacz Mary-Lou Manizer, bronzer Bahama Mam czy róż Hot Mama. Poświęciłam temu cudeńku osobny post -->>KLIK
| THE BALM - Bahama Mama |
Ten kosmetyk to po prostu hit internetu. Nie ma chyba blogerki urodowej, która by go nie miała i wychwalała pod niebiosa. Bronzer ma bardzo ładny odcień, dość chłodny, przez co pasuje prawie każdej karnacji. Jest bardzo napigmentowany, więc trzeba z nim uważać, używać tak zwanej lekkiej ręki, aby nie zrobić nim nieestetycznej plamy na policzku. Umiejętnie nałożony, wygląda bardzo naturalnie.
| REAL TECHNIQUES Gąbka do makijażu |
Gąbeczka do aplikacji mokrych kosmetyków, o której również było swego czasu dość głośno. Nie mam oryginalnego Beauty Blendera, więc nie mogę odnieść się do niego. Uważam jednak, że całkiem nieźle sprawdza się w aplikacji podkładu lub korektora. Dzięki oryginalnemu kształtowi jest to gąbeczka wielozadaniowa, którą dotrzemy do wszystkich zakamarków naszej twarzy. Kosztuje ok. 30-35 zł w drogeriach internetowych.
| MAKEUP REVOLUTION Awesome Metals |
Odkąd marka MUR pojawiła się na rynku, ten produkt przez wiele miesięcy był niedostępny. Dzięki rekomendacjom w światku internetowym cieszył się tak dużym zainteresowaniem, że wciąż był wyprzedany. Dopiero we wrześniu dorwałam go na mintishop.pl. Jest to cień metaliczny w pięknym kolorze różowego złota. Na oku przepięknie odbija światło, idealny w makijażu wieczorowym, na wyjścia.
| ESSENCE Kajal Pencil |
Bardzo lubię kosmetyki z Essence, są niedrogie i całkiem dobrej jakości. Tym razem skusiłam się na kredkę do oczu w kolorze 15 Behind The Scenes - bardzo chłodny brąz z nielicznymi drobinkami. Kredka ma formułę long-lasting, idealnie nadaje się do zrobienia kreski.
| ESSENCE Lipliner nr 11 In the Nude |
Konturówka do ust w pięknym beżowym odcieniu nude. Ma bardzo miękką konsystencję, przez co świetnie się aplikuje, ale nie jest zbyt trwała. Pięknie wygląda nałożona solo na ustach.
| LOVELY Perfect line |
Bardzo tania konturówka do ust z marki Lovely. Kupiłam ją w odcieniu przepięknego brudnego różu. Podobnie jak konturówka z Essence, ta również jest bardzo miękka, na ustach daje efekt ładnego matu. Jedyną jej wadą jest jej niewydajność, muszę temperować ją bardzo często.
Tak się złożyło, że większość moich makijażowych nowości były przemyślanymi zakupami. Jedne sprawdziły się lepiej, inne gorzej. Na pewno kosmetyki The Balm były strzałem w dziesiątkę!
Może ktoś z Was podzieli się ze mną opiniami na temat tych kosmetyków?
Pozdrawiam
Librarian Woman
Uwielbiam konturówki z essence:)
OdpowiedzUsuńNiestety nie znam żadnego kosmetyku :( z wibo też kupiłąm kilka nowości może kiedyś jeszcze powiększe swoją kolekcję
OdpowiedzUsuńRóże Wibo kuszą mnie najbardziej, wyglądają przepięknie! Pozdrawiam
Usuń