środa, 12 października 2016

Too Faced Cat Eyes

Witajcie,
od dawna chciałam wypróbować osławione kosmetyki do makijażu marki Too Faced. Zupełnie przypadkowo trafiłam na paletkę cieni Cat Eyes w bardzo atrakcyjnej cenie. Nie zastanawiałam się ani chwili! Zapraszam na moją recenzję :




Paletka jest zapakowana w gustowne kartonowe opakowanie. W środku przepiękna metalowa kasetka ozdobiona motywem lamparciej skóry. Miauu!
Ze względu na swoje niewielkie wymiary świetnie sprawdzi się w podróży.



W środku znajduje się 9 cieni o wykończeniu matowym, błyszczącym i z drobinkami w ciepłych i chłodnych kolorach. Trzy spośród nich można stosować metodą wet and dry („zmocz i wysusz“) dla większej precyzji rysowania np. kresek. Dodatkowo znajduje się także książeczka, w której można znaleźć tutoriale do 3 makijaży wykonanych tą paletą. Oczywiście jest w niej również dość spore lusterko.
Pudełko zamykane jest na magnes.



Przejdę teraz do omówienia poszczególnych cieni :

1. Purrr - duży  błyszczący cień w odcieniu waniliowym
2. Tiger`s Eye - metaliczny ciepły brąz
3. Leopard - czekoladowy brąz ze złotymi drobinkami
4. Meow - duży matowy cień w kolorze kości słoniowej
5. Pussy Cat - błyszczący odcień fioletu w chłodnej tonacji
6. Jungle Love - bardzo ciemny granatowy cień z drobinkami
7. Kitten - duży delikatnie błyszczący cień w kolorze pastelowym różowym
8. Kitty Glitter - chłodny metaliczny odcień srebrno-szary
9. Panther - matowy odcień czerni

Swoją drogą - bardzo urocze kocie nazwy, prawda?


Podsumowując :
Cat Eyes to paleta, którą można stworzyć bardzo wiele makijaży, od subtelnych dziennych do mocnych wieczorowych. Cienie są dobrze napigmentowane, bardzo łatwo się rozcierają i łączą ze sobą. Ich jakości nie można nic zarzucić.

Kto wie? może skuszę się na inne cudeńka od Too Faced, choćby kultowe już czekoladowe palety?

Pozdrawiam
Librarian Woman

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz